Kim jest irański prezydent?


Ujawniona niedawno próba zamachu na saudyjskiego urzędnika, o którą oskarżono irańskich agentów jeszcze bardziej zaostrzyła stosunki na Bliskim Wschodzie. Sam Iran stawiany jeszcze przez George’a W. Busha wśród tak zwanych “państw bandyckich” od wielu lat uważany jest za kolejny obok Afganistanu i Iraku cel ataków USA. Do tej pory jednak pomimo częstych werbalnych deklaracji i jednego incydentu związanego z budową przez Persów elektrowni atomowej sytuacja pozostawała w miarę stabilna. Ostatnio jednak w rozmowie z Alexem Jonesem Steve Pieczenik stwierdził, że USA dały Izraelowi zielone światło do ataku na Iran. Jeśli ten scenariusz stanie się bliższy realizacji to warto się przyjrzeć jednemu z głównych aktorów w konflikcie.

Mahmud Ahmadinedżad jest szóstym prezydentem Islamskiej Republiki Iranu od czasu obalenia szacha Mohamada Rezy Pahlaviego. Zanim objął urząd po wyborach w 2005 roku kiedy zdobył 62 procent głosów, był między innymi wykładowcą akademickim i burmistrzem stołecznego Teheranu. Od początku jego prezydentury był on uważany za konserwatystę i zwolennika nieprzejednanej linii wobec Izraela. Swoją politykę, szczególnie w kwestiach gospodarczych określał jako “środek drogi” mającą być kompromisem między kapitalizmem i socjalizmem, które są jego zdaniem wytworem Zachodu.
 Wiele kontrowersji budził wspierany przez niego program atomowy, sam Ahmadinedżad twierdził, że ma on charakter wybitnie pokojowy. Jego zdaniem tworzenie bomby atomowej jest “nielegalne i niezgodne z naszą religią” innym razem dodając, że naród z “kulturą, logiką i cywilizacją” nie potrzebuje broni atomowej, zaś kraje dążące do posiadania tego typu arsenału są przede wszystkim nakierowane na rozwiązywanie problemów siłą.

Ahmadinedżad jest regularnie krytykowany za swoje wypowiedzi i stanowisko wobec Izraela. Zgodnie z doktryną Iranu nie uznaje on tego państwa jako legalnego bytu, ma on też jednoznaczne stanowisko wobec chrześcijaństwa i judaizmu, które uważa za odchylenia od właściwej ścieżki.
 Jednym z głównych zarzutów stawianych Ahmadinedżadowi jest jego stosunek do Holocaustu. Szczególnie wyraźnie nakreślił je w wywiadzie udzielonym telewizji CNBC we wrześniu 2006 roku. Stwierdził wówczas, że jako naukowiec podchodzi do tematu w sposób naukowy i jest gotów przyjąć argumenty badaczy zajmujących się tą tematyką. Uważa on jednak, że tego tematu nie można oddzielać od kwestii palestyńskiej, gdyż jego zdaniem to Palestyńczycy płacą cenę za błędy popełnione przez Europejczyków.
W innym wywiadzie udzielonym George’owi Stephanopoulos’owi dla telewizji ABC w maju 2010 roku prezydent Iranu zapytany o to czy Osama Bin Laden przebywa na terenie jego kraju, stwierdził, że przywódca Al-Kaidy równie dobrze może znajdować się w Waszyngtonie. Dodał, że gdyby Bin Laden przekroczył irańską granicę z pewnością zostałby aresztowany podobnie jak każdy inny nielegalny przybysz.
Do kolejnego skandalu doszło zaledwie miesiąc temu kiedy prezydent Iranu wystąpił podczas 66. sesji ONZ. W trakcie jego przemówienia salę obrad opuściły delegacje Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, zaś przedstawiciele Kanady i Izraela nie były obecne od samego początku. Podczas tego przemówienia Ahmadinedżad stwierdził, że ataki jakie miały miejsce 11 września 2001 roku miały bardzo “tajemniczy” charakter i były pretekstem do ataku USA na Afganistan i Irak. Oskarżył też Stany Zjednoczone o wywołanie panującego kryzysu finansowego, wywołanie obu wojen światowych a także wspieranie dyktatur w wielu krajach świata.
Już po oficjalnym przemówieniu dodał, że jako inżynier jest pewien, że obie wieże World Trade Center w Nowym Jorku nie zostały zburzone w wyniku uderzeń samolotów.
 Powyższe opinie prezydenta Iranu są jedynie kilkoma przykładami pozwalający z grubsza nakreślić jego poglądy. Z pewnością znając jego stanowisko o wiele łatwiej będzie zrozumieć niektóre działania w regionie Bliskiego Wschodu, ale nie tylko. Warto zwrócić uwagę na to, że wiele wypowiedzi i stanowisk, które powszechnie uchodzą za tak zwane “teorie spiskowe” są wypowiadane głośno przez prezydenta wpływowego państwa bezpośrednio na sesji ONZ. Czy to nie powinno dać wielu sceptykom do myślenia?
Źródło: Kod Władzy
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: