Szok i trwoga. Masowe procesy manipulacji


Przedstawiamy wywiad z Alanem Wattem. Alan jest pisarzem, dziennikarzem radiowym oraz wnikliwym analitykiem strategii nowego porządku światowego. Wywiad ten jest lekcją dokumentującą masowe zmiany cywilizacyjne ostatniego stulecia oraz procesy i ludzi za nimi stojących. Budowanie Nowego Porządku Świata jest złożonym procesem angażującym tysiące instytucji, fundacji i niezależnych grup badawczych. Alan Watt pokazuje kto, kiedy i dlaczego zmienił drastycznie kulturę świata zachodniego opisując wnikliwie techniki stojące za tymi zmianami.

Transkrypt:

Alex Jones:    Oto pierwsza część naszego wywiadu z Alanem Wattem. Alan jest pisarzem, dziennikarzem radiowym oraz wnikliwym analitykiem strategii nowego porządku światowego.

Alan Watt:     Nazywam się Alan Watt. Większość mojego życia poświęciłem na studiowanie nauk politycznych i geopolitycznych. Świadomie interesowałem się wszystkim, co się działo. Szczerze mówiąc nie zdawałem sobie wtedy sprawy, z tego jak potężna jest skala politycznych programów kształtujących globalne społeczeństwo. Prowadzenie wojen zakłada różnorodne cele, ekonomiczny jest jedynie jednym z nich. Mamy również zmiany kulturowe, i budowanie Imperium poprzez podbite narody zrzeszane w ligi. Każdy kraj za mojego życia podpisywał z grubsza tą samą kartę praw, które w tym samym czasie wpływały na społeczeństwa. Wprowadzano prawa, ustawy bez wiedzy mieszkańców danego kraju, podczas gdy w tym samym czasie były wprowadzane u ich sąsiadów lub w odleglejszych krajach. Zdałem sobie wtedy sprawę, że istnieje nad tym rodzaj rządowej kontroli, która to wszystko koordynuje. I to doprowadziło mnie to do Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Każde ministerstwo danego kraju, które funkcjonujące na poziomie państwowym czy lokalnym ma swój odpowiednik w ONZ. Odpowiednie departamenty zajmują się dosłownie wszystkim. Od samego początku ONZ powstało aby być Rządem Światowym. H.G. Wells powiedział, że Liga Narodów, która była embrionem, z którego powstało ONZ, jest narzędziem do stworzenia rządu światowego. Ostatecznie wszystkie prawa ustanawiać będzie ONZ. Będą podpisywane i zatwierdzane jako traktaty i będą obowiązywać wszystkie kraje członkowskie. W konsekwencji nie będziemy już nawet musieli uczestniczyć w farsie, jaką są wybory i głosowania. Ponieważ w drugiej połowie XX oraz w XXI wieku będziemy już bowiem ukształtowani tak, by akceptować rządy ekspertów, naukowców, profesjonalistów. I to właśnie mają oni na myśli mówiąc o rządzie jako “zarządzaniu”.

W jaki sposób przeprowadzić udomowione stado z pola będącego systemem, w którym wzrastało dotychczas od 20-50 lat? Z obecnego systemu na nowe pola- nowy system. Na ogół opieramy się przed zmianami. Lubimy to, co znane. Lubimy rutynę. Tak więc robi się to za pomocą różnorodnych technik. Jedną z nich jest wprowadzenie rewolucji, z których większość odbywa się bezkrwawo. Mamy rewolucje kulturowe, seksualne. Razem z nimi mamy rewolucję muzyczną. Wspomniane obszary projektuje się dosłownie aby zmienić kulturę i pokierować jej rozwojem, z pełną świadomością tego, jakiego rodzaju kultura będzie  produktem danych działań.  Wiadomo dokładnie jakiego rodzaju kultura powstanie.

Robi się to również poprzez tworzenie kryzysów. Od 11 września świat nękają coraz to nowe kryzysy. Dobrze jest mieć świadomość, że techniki używane w zagranicznych działaniach wojennych, stosuje się również w polityce krajowej. Jest taki termin “Szok i trwoga” („shock and awe”). Termin ten na poziomie nomenklatury wojskowej oznacza bombardowania, wszelkiego rodzaju działania akustyczne mające na celu przerażenie wroga, poprzez np systemy akustyczne. Były one użyte podczas Pierwszej Wojny w Zatoce Perskiej. Było o tym głośno w brytyjskich mediach. Ale można również użyć tą technikę wobec własnych obywateli. Wprowadza się mianowicie kryzys za kryzysem aż do momentu, kiedy społeczeństwo jest totalnie przerażone. Przeciętny człowiek ma poczucie bezpieczeństwa, zbudowanego na umiejętności radzenia sobie z większością przydarzających się mu sytuacji. Jeśli w życiu pojawia się jakiś mały kryzys, jakoś sobie radzimy. Jednak, kiedy wszyscy wokół nas, w tym samym czasie, tracą pracę, są zagrożeni atakiem pandemii czy terrorystami, znajdującymi się wszędzie, napawając lękiem nawet wsiadających do metra; kiedy wszyscy wokół jadą na tym samym wózku, ma się wówczas naturalną skłonność do poddawania się władzy autorytarnej, silnej, pewnej. Dlatego dano wam Baracka Obamę, profesjonalnego oratora, szkolonego w popisach oratorskich, nie w mówieniu prawdy, lecz w sztuce oratorskiej, w technikach perswazji.

„Szok i trwoga” jest techniką kreującą u ludzi, u całych populacji tzw. obłęd bokserski, ogłuszenie lękami. Przeciętna osoba przechodzi jeden ciężki kryzys w życiu, no może z dwa w tym samym momencie. Jest dobrze zrozumiane w psychologii i wielu innych badaniach, że jeśli kryzysów jest trzy lub więcej, jeśli dotykają cię bezpośrednio w tym samym czasie, to zakończą się one bardzo ciężką reaktywną depresją, z którą człowiek sam sobie nie poradzi. To zrozumiałe. Obecnie adaptuje się tą technikę na całą populację. Dochodzi jeszcze do tego fakt, że nie możemy nic poradzić na wspomniane zagrożenia. Co możesz np. zrobić w sprawie powszechnych aktów terroryzmu? Jesteś bezradny. Co możesz zrobić w obliczu powszechnej pandemii? Jesteś bezradny. Co możesz zrobić w obliczu wybuchu bomby nuklearnej w nowojorskim porcie czy gdziekolwiek indziej? Jesteś bezradny. Informacją którą się nam wpaja jest to, że jesteśmy całkowicie bezradni w obronie i ratowaniu samych siebie. Na tym właśnie polega taktyka „Szok i trwoga”, którą stosuje się ją nie tylko w Stanach i Kanadzie, ale również na całym świecie. Jesteśmy już bowiem społeczeństwem globalnym, sterowanym przez rząd światowy. Psychologia na masową skalę oraz psychologiczne techniki militarne stosowane są na skalę globalną w celu wprowadzenia powszechnego lęku, wobec kryzysów, na które osobiście nie możemy nic poradzić. Pojawiają się wówczas w telewizji liderzy, politycy, ubrani w mundury lub garnitury i przemawiają z wielką pewnością siebie. Odnosimy wówczas wrażenie, że wszystko jest pod kontrolą. Staliśmy się lękliwymi niewolnikami wpatrującymi się w swego potężnego pana w oczekiwaniu na to, że nas obroni. To wynik czystej techniki.

Wspominałem o Fundacji Rockefellera, która w Stanach kieruje Fundacją Carnegie (Carnegie Endowment for International Peace.), może nawet Fundacją Forda. Wszystkie są powiązane. Te konkretne rodziny mają przekazane międzypokoleniowe prawo by poprowadzić świat ku połączeniu pod światowym rządem. Pan Rockefeller również bardzo angażuje się w ograniczanie przyrostu naturalnego. Sponsoruje kliniki aborcyjne na całym świecie.

Sponsoruje setki innych fundacji ‘przykrywek’, które wydają się niezależne od niego, ale w istocie są jedynie przykrywkami. Sponsoruje wszystkie, w tym kliniki planowania rodziny, zwłaszcza w krajach trzeciego świata. Pan Rockefeller wydaje się być mocno zaniepokojony problemem przeludnienia w bliskiej przyszłości w krajach, nie posiadających żadnego przemysłu. Widzi to jako swoje prawo aby ograniczyć liczby narodzin, do depopulacji.

Zimą otrzymałem zaproszenie na coroczny zjazd World Citizenship Council. To mnie zdziwiło ponieważ jej prezesem jest pan Rockefeller. A ja tutaj wypowiadam się przeciwko niemu. Nie zaskoczyło to mnie jednak, ponieważ oni zabiegają o nowych współpracowników. To co również mnie zdziwiło to fakt pozwalania członkom na około 20-50 minutowe wypowiedzi. Również i mnie zaproponowano wystąpienie podczas tego międzynarodowego zjazdu. Idea World Citizen Council jest pokłosiem idei Cecila Rhodes’a, rozwijanej przez lorda Milnera, Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych (Royal Institute of International Affairs obecnie Chatham House) oraz Radę ds. Stosunków Zagranicznych (CFR). Pan Rockefeller, można to sprawdzić wpisując odpowiednie hasło w wyszukiwarce Google, na licznych konferencjach przyznaje nagrody World Citizenship bardzo znanym osobistościom. Tak więc oni już dawno temu pominęli państwa narodowe. Jakie korzyści płyną z bycia członkiem World Citizenship? Nie mam pewności. Jednak powiedziano mi, że będę mógł wystąpić podczas konferencji, nie wspominając o żadnych zabronionych czy dobrze widzianych tematach. Przewodniczący oczywiście dodał, że będę mógł uczestniczyć w obradach okrągłego stołu. Grupy Okrągłego Stołu pełnią bardzo ważną rolę. Zostały utworzone jako wsparcie dla stowarzyszenia Millnera oraz Fundacji Rhodes’a. Ich praca polega na zbieraniu tematów dyskutowanych na głównych spotkaniach, następnie przyporządkowują je do różnych stołów w celu wyodrębnienia pewnych aspektów zasłyszanych wypowiedzi, by w końcu rozważać sposoby wprowadzenia ich do rzeczywistości poprzez media, promocję, różne działania propagandowe. Nie uczestniczyłem jednak w tych spotkaniach. Owszem kusiło mnie, żeby sprawdzić, czy zabroniliby mi mówić o pewnych rzeczach. Jednak był środek zimy i podróż do tego uniwersytetu nastręczałaby wiele trudności, przy tym nie narzekałem wówczas na brak zajęć. Jednak namawiano mnie na tego rodzaju rzeczy już wcześniej. Nie pozostaje tajemnicą, że niektórzy ludzie są przekupywani.

W tym względzie odwołam się do Lorda Bertranda Russella. W jednej ze swoich książek wspomina o dzieciach, którym udaje się uniknąć indoktrynacji, które są inteligentne oraz posiadają zdolność komunikowania się z innymi. Będzie ich trzeba zagarnąć, wkupić w system, jeśli to możliwe. Ogólnie sprawdza się to w przypadku większości osób. Inaczej trzeba będzie ich wyeliminować. Ponieważ oni nie chcą ludzi rozumiejących program działania rządu, ukryty przed społeczeństwem. Nie chcieli ludzi, potrafiących się komunikować aby przekazywali sobie udokumentowane informacje, w taki sposób aby byli rozumiani pośród swojej społeczności, którzy potrafili by szerzyć słowo. To wiąże się ze słowami Mao Tse Tunga: „Nie obawiam się armii, lecz człowieka z dobrym pomysłem, unikalnym pomysłem oraz umiejętnością przekazywania go.”  W taki ogólnie sposób traktują ludzi mających świadomość pewnych informacji: najpierw przychodzi zaproszenie, by do nich dołączyć i wiele osób się godzi; jeśli to się nie udaje, następuje eliminacja ze świata publicznego. Tak poważnie podchodzą do tematu. Wydaje mi się, że nie zabijają ludzi tak po prostu, ponieważ nie muszą brudzić sobie rąk, zwłaszcza na tym etapie. Ale osobiście uważam, że w tej chwili są na tyle aroganccy, że w ogóle nie za bardzo się przejmują masami. Ludzie są bowiem poddawani indoktrynacji i aktualizacji, codziennie między innymi za pośrednictwem telewizji.

Około 100 lat temu ta duża organizacja o wielu rozgałęzieniach chciała zawładnąć światem używając Wielkiej Brytanii jako rdzenia, zaczątku systemu, embriona połączonego później z USA pod anglo-amerykańskim establishmentem. Oni pisali o kulturze i zmianach w kulturze, które chcieliby przez około 100 lat wprowadzić.

Nasze życie ma w jakimś sensie charakter plemienny,  dlatego właśnie głosujemy na lokalnych przywódców, których się nam dostarcza. Ponieważ zwykły człowiek w pewnym momencie miał być odcięty od wpływu na swój los, ze względu na pojawienie się klasy ekspertów, zdecydowano, że mężczyźni dostaną substytut w postaci sportu, ponieważ będzie w nich wzrastało poczucie bezsilności. Tak więc dostaną swoją plemienną grupę, z którą będą mogli się identyfikować i cieszyć się jej zwycięstwami, jednocześnie w życiu osobistym zmierzając donikąd, będąc pozbawionym wpływu na otaczający świat, wraz z powstaniem klasy ekspertów, decydującej o wszystkim. Tak więc była to  technika psychologiczna planowana jeszcze przed wprowadzeniem sportu. Pojawienie się radia z oczywistych względów zostało wykorzystane do maksimum. Sport dla mężczyzn, ogólnie seriale dla kobiet. Później pojawiła się telewizja, wprowadzająca w stan alfa, działająca hipnotycznie. Wówczas mężczyźni zostali dosłownie przyklejeni do ekranów, z których płynęły pokazy sportowe.

Potężne zespoły analityków/ekspertów (think tanki) mają zawsze ogromny wpływ na planowanie przyszłości w odniesieniu do rozwoju społeczeństwa, ruchów międzykulturowych. Planują przejścia od danego modelu społeczeństwa do innego lub jeszcze kolejnego. Zawsze wykorzystując kulturę młodzieżową. Co jest bardzo łatwe do osiągnięcia, jeśli funkcjonuje państwowa edukacja gdzie zawsze edukuje się młodych w tej samej kulturze i systemie. Jednak od lat 60-tych, kiedy telewizja się rozpowszechniła, sport zaczął pojawiać się zazwyczaj w soboty. W przeciągu 10 lat zaczął pojawiać się każdego wieczoru. Dziś mamy już nawet kanały sportowe. Sport, sport, sport. Tak więc dziś mężczyzna wracający do domu, nie ma praktycznie nic do powiedzenia w pracy, jest bezsilny w kontaktach z szefami, stoi na drogach w korkach, na które nie ma wpływu, jest kontrolowany przez policję. Mężczyzna nie ma podstaw ani stymulatorów, aby poczuć się silnym. Oglądanie sportu staje się dla niego substytutem. Projektuje siebie na grę, w której nigdy nie brał udziału. W momencie wygranej swojej drużyny, w końcu czuje, że coś pozytywnego i udanego dzieje się w jego życiu. Okazuje się, że jest to bardzo dobry substytut dla wielu rzeczy.

Duże zespoły analityków angażujące wielu profesjonalistów, wiedziały że muszą zaoferować coś mężczyznom jak i kobietom. Celem była drastyczna zmiana społeczeństwa do tego stopnia, by nawet zawieranie małżeństwa straciło sens. Kobietom dano modę z górnej półki, za osiągalne ceny, a więc ubrania. Wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy ale w latach 20-tych, podczas prohibicji, wprowadzono mini spódnice. W tym samym czasie weszła kokaina razem z bimbrem, używki aby wciągnąć młodych ludzi. Chodziło oczywiście o podsycanie myślenia, że robisz coś nielegalnego, niegrzecznego. Młodzi oczywiście uwielbiają łamać zasady. Zbierają się razem, wspólnie źle się zachowują. Seks, wódka, razem z kokainą dały pożądane efekty, jednak nie dokładnie takie, jak je zaprojektowano dla tej kultury. Edward Bernays był mocno w to zaangażowany. Ukuli więc slogan jeszcze nie „Sex i Rock ’n’ Roll”, ale „Sex & Form of Jazz.”

Pojawił się taniec Charleston wraz z minispódniczkami. Seks stał się po raz pierwszy tak rozpowszechniony. Wszystkie tematy tabu zostały przełamane przez jedno pokolenie. Pojawiły się jednak również skutki uboczne tego rodzaju kultury. Wynikały one z faktu braku odpowiednich antybiotyków leczących choroby weneryczne. Po drugie brakowało legalnych klinik aborcyjnych, gdzie zajmowano by się niechcianymi dziećmi. Budowano wielkie sierocińce dla chłopców i dziewczynek aby zająć się tymi dziećmi. Pojawiła się jednak bardzo ostra krytyka, zwłaszcza w Stanach, ze strony chrześcijan, że trzeba było temat wyciszyć. Choroby weneryczne stały się powszechne, podobnie jak niechciane ciąże oraz aborcje.

Zaczęto więc planować na nowo. Należy bowiem pamiętać, że zanim to wszystko się stało, wielcy gracze, nowi kapłani pracujący dla dużych zespołów analitycznych zajmujący się tworzeniem przyszłości dla establishmentu, posiadali wyraźny mandat. Jedynym problemem było wprowadzenie działań w określonym czasie. Zaczęto więc planować na nowo. Od zawsze wiedziano, że w okresie wojny rodzi się więcej dzieci. Ponieważ ludzie, zwłaszcza młodzi, którzy mogą zginąć następnego dnia, mają tendencję do bardziej rozwiązłego życia. Wykorzystano to po II wojnie światowej. Pracowano stopniowo. Pieniądze podatników poszły na badanie konkretnej dziedziny, bynajmniej nie związanej z bronią jądrową. Chodziło mianowicie o znalezienie skutecznej antykoncepcji. Kiedy to się udało, wprowadzono ją na rynek. W tym samym czasie wylansowano muzykę pop. Do tego doszły narkotyki typu LSD i promocja antykoncepcji. Wtedy dano tym samym przyzwolenie, promowane od góry, nawet przez telewizję BBC, która należy do rządu brytyjskiego, która jest narzędziem rządu, głosem dominującej mniejszości, rządzącej Brytanią.

Doktor Timothy Leary wyznawca etyki Crowleya promował bez przeszkód spożywanie LSD na uniwersytetach w całych stanach zjednoczonych. Jego ruch był szeroko rozpropagowany przez media:

Zaczęto dalej promować różne rzeczy, takie jak zapraszanie do telewizji didżejów, gwiazdy popu, z którymi przeprowadzano wywiady. Niektórzy byli tak naćpani, że nawet spadali z krzeseł.

Prowadzący wywiady natomiast mówili „ha, ha, jesteśmy takimi niegrzecznymi dziećmi”. To wszystko pojawiło się, aby odpowiednio wpłynąć na młode pokolenie. Mówi się: „Małpa widzi, małpa robi.” Proszę pamiętać, że głównym celem było zniszczenie tradycyjnej kultury, gdzie dziewczyna poznaje chłopaka, chodzą jakiś czas razem, zaręczają się, mają dzieci. Oni stwierdzili po utworzeniu Ligi Narodów prekursora ONZ, że należy zniszczyć instytucję rodziny. We wszystkich publikacjach H.G. Wellsa, nawet w tych, które nie były fikcją literacką znajdujemy promowanie tych wszystkich zachowań. Wykuł on nawet określenie pod koniec 1890 roku dotyczące swobody seksualnej, tak daleko wstecz sięga ta idea. Chodziło mianowicie o termin „wolnej miłości.” W jednej ze swoich książek napisanej jeszcze przed 1890 rokiem napisał, że należy promować wolną miłość w celu zniszczenia komórki rodzinnej. Kiedy tego dokonamy, powiedział, rodzina nie stanie już na drodze, kiedy rząd przyjdzie po człowieka. Każdy człowiek będzie zależny od rządu, żadna rodzina nie będzie go w stanie chronić, tak jak odbywało się to w kulturach tradycyjnych.

W tym samym czasie amerykańskie, brytyjskie i inne fundacje sponsorowały grupy skrajnie lewicowe, komunistyczne. W latach pięćdziesiątych powołano komisję Reecea do zbadania tego procederu, by dowiedzieć się, czemu główni kapitaliści, posiadacze międzynarodowych korporacji oraz banków tworzyli fundacje wspierające skrajnie lewicowe ugrupowania.

Poniżej wywiad z Normanem Doddem, który prowadził dochodzenie dla komisji Reecea. W skrócie Pan Dodd opowiada, że wielkie fundacje sponsorowały wszystkie ruchy socjalistyczne w USA z zamiarem stworzenia społeczeństwa socjalistycznego, podobnego do tego w Rosji i Chinach. Celem takiego działania było połączenie wszystkich tych krajów w jeden uniwersalny system socjalistyczny:

Teraz już wiemy, że miało to na celu zniszczenie starej, tradycyjnej kultury, by wprowadzić na jej miejsce nową kulturę, nowe społeczeństwo. Promowano w tym celu aktywność seksualną, czego nadal skutkiem ubocznym były niechciane dzieci. Jednak w o wiele mniejszej ilości dzięki antykoncepcji. Następnie pojawiły się feministki, sponsorowane przez fundację Rockefellera i Stany.

Chodziło o zalegalizowanie prawa do aborcji. Mówili że jeśli uda się publicznie zniwelować wartości ludzkiego życia… motyw ten odnajdujemy w pismach Juliana Huxleya. Jeśli społeczeństwo przestanie stawać w obronie ludzkiego życia i zniesie ze swego piedestału człowieka jako istoty nadrzędnej na tej planecie, wtedy wprowadzimy nasze łatwo sterowalne społeczeństwo, z użyteczną populacją. Wszystko w kulturze funkcjonuje na rzecz programu. Platon powiedział, ponad 2300 lat temu, że kultura oraz zmiany w kulturze muszą być autoryzowane odgórnie. Jeśli tworzą ją zwykli ludzie, to pozostaje poza kontrolą elit. Może wówczas pojawić się efekt motyla, gdziekolwiek, poza zasięgiem ich wpływu. Dlatego też główne zmiany w kulturze, jak mówił Platon, wprowadzano przez dramat, poprzez naśladownictwo aktorów, w tym również naśladownictwo ich ubioru oraz muzyki, której słuchali. To łatwo dało się kontrolować oraz zatwierdzać odgórnie. Cała nauka wokół tego tematu, rozumiana przez tych, którzy się tym zajmowali, została wykorzystana do maksimum, aby drastycznie zmienić kulturę, na tyle drastycznie w latach 60-tych i 70-tych aby niemożliwy stał się już powrót do poprzedniego stylu życia. Można to powiązać z innym dużym graczem na tym polu- lordem B. Russellem. Prowadził on królewskie szkoły eksperymentalne w których robił różne rzeczy, za które innych by zamknięto. Mówił, że jeśli uda się nakłonić dzieci na seks przedmałżeński, zachęcić do wielu partnerów z czystej ciekawości, wówczas szanse, co wynika z obserwacji i badań, na późniejsze połączenie się z tylko jedną osobą do końca życia były praktycznie minimalne. Powyższa zasada została zastosowana w latach 60-tych pod nazwą „wolnej miłości.” Narkotyki przyszły z pomocą. Był to początek, widzieliśmy to, związków krótkotrwałych. Coraz powszechniejsze stały się rozwody. Co interesujące, rozwody nie stały się masowe dlatego, że społeczeństwo domagało się ich ale ze względu na wpływ gwiazd Hollywood.

W przemyśle filmowym wiadomym jest, że ludzie naśladują gwiazdy. Mówi się o ich kulcie. Mamy tendencje do czczenia dobrobytu oraz sławnych ludzi. Chcemy być jak oni, chcemy się z nimi identyfikować. Cała moda na rozwody przyszła z Hollywood, gdzie gwiazdy filmowe grały w tym względzie pierwsze skrzypce. Kobiety zaczęły rozmawiać o tym, kto z kim się rozwodzi. Stopniowo poddano im pomysł, że skoro oni się rozwodzą, to może one też powinny. W tym samym czasie wykorzystano techniki Edwarda Bernaysa w kolorowych gazetach. W tym czasie 97% nakładu magazynów było skierowane do kobiet. Specjalistów od reklamy do tej pory bowiem uczy się, w szkołach marketingowych, że kobiety o wiele chętniej skłaniają się do nowych rozwiązań niż mężczyźni. W trakcie lektury tych kolorowych pism, wywiadów z aktorkami, bogatymi bohaterkami, przeciętne kobiety identyfikowały się z nimi. Wmówiono im, że mogą zrobić wszystko. Mogą mieć wszystko. Mogą robić karierę. Mieć rodzinę, dom. Wpojono im wierutne kłamstwo, wprowadzając określenie „superkobieta.” W wyniku tego w całej Europie, Stanach i Kanadzie w tym samym czasie – było to wysterowane, aby było w tym samym czasie – media oraz przemysł rozrywkowy zaczęły promować historie super kobiet. Pokazywano kobiety, które były szefami firm, miały w domu dzieci i wspaniałego męża. Ze wszystkim świetnie sobie radziły. Potrafiły wspaniale gotować, bla, bla, bla. Była to oczywista fantazja. Jednak wywarło to presję na kobiety, które musiały sprostać wspomnianym wyobrażeniom. Na podobnym modelu bazuje zresztą gro reklam. Większość z tego okazało się więc czystą reklamą, psychologiczną manipulacją, zastosowaniem technik Berneysa. Warto pamiętać, że jej autor określił opisane działania jako tworzenie społeczeństwa konsumpcyjnego, w którym poprawnie zachowujący się ludzie będą pożądać rzeczy materialnych zaniechując posiadanie dzieci. Ich jedynym odwołaniem staje się świat materialny. To samo powiedział Charles Galton Darwin. Pisał, że jeśli zdołamy namówić kobietę oraz mężczyznę na zajmowanie się jedynie materialnymi dobrami świata, istnieje małe prawdopodobieństwo by mieli dzieci, postrzegane jako obciążenie finansowe.

Więcej na temat technik Berneysa i kontroli umysłu w naszym świecie: LINK

Ludzie uzależnili się od telewizji w bardzo krótkim czasie. Przeciętny dzisiejszy człowiek postrzega przemysł rozrywkowy, film, teatr, jako jedynie czystą rozrywkę. Nigdy jednak nie funkcjonowało to w ten sposób. Filmy, sztuki teatralne, sztuka wysoka, promują najwznioślejsze społeczne idee poprzez położenie nacisku na pewne powtarzające się motywy.  Nie odwołują się do logicznych sekwencji lecz wskazują zagadnienia, używając do tego emocji, aby zostały zakodowane w umyśle. Więc zawartość emocjonalna pełni bardzo istotną funkcję. Odchodzi się od dyskusji, argumentów, posługiwania się logiką czy faktami. Nie ma już debat. Przy przeciążeniu fikcyjnymi historiami wyłącza się system obronny, sensoryczna części mózgu nie pracuje. Kiedy jest za to aktywna podczas debat lub wykładów. Znajdujemy się wówczas w stanie alfa, zalewani nowymi pomysłami. Bardzo podobnie działa komputer.

Jaskinia Platona:

Stosujemy więc określenie przemysł kulturowy, wprowadzone przez jego twórców. W Związku Radzieckim istniał departament kultury.  Aktorów oraz reżyserów okrzyknięto liderami kultury. Wszystko co należało robić to na bieżąco poddawać ludzi indoktrynacji, w ten sposób zmieniając cały kraj, naród lub bloki narodów. Dając im odpowiednie aktualizacje kultury w tym samym czasie.

Dalej Alan Watt kontynuuje:

Dzisiaj nazywamy to poprawnością polityczną. Większość osób chce należeć do jakiejś grupy, chce być jak inni, mieć takie same opinie. Oceniają swoją własną poprawność na podstawie wymiany pomysłów i opinii z innymi, z sąsiadami na przykład, z którymi się zgadzają. Bez znaczenia pozostaje, czy podrzucone tematy lub fakty to kompletne bzdury, jeśli wszyscy w tym samym czasie je potwierdzają. Ludzie nie tylko dostają te same informacje, również podsuwa się im pewne sekwencje myślowe, nawet w filmach dokumentalnych, które pozostawiają widza z wcześniej zaplanowana konkluzją na jakikolwiek temat. Większość ludzi nie ma tej świadomości. Wydaje im się, że właśnie przedstawiono im wszystkie fakty, a to jest oczywista konkluzja, która jest zawsze przedstawiana przez ekspertów. Nie ma tu miejsca na samodzielne myślenie. To wiąże się z Brzezińskim. Brzeziński napisał w “Pomiędzy dwoma Wiekami: Rola Ameryki w erze technotronicznej.” (ang. Between Two Ages: America’s Role in the Technetronic Era.), że… Pamiętajmy że pracował on w NSA, jest mistrzem geopolityki pracującym w przedziałach 20-50 letnich. Brzeziński pisał, że społeczeństwo już wkrótce będzie niezdolne do samodzielnego myślenia czy argumentowania. Miał na myśli sposób, w jaki podawano informacje oraz formuły używane w latach 70-tych. W końcu ludzie będą oczekiwać od mediów, aby myślały za nich. No cóż, to właśnie dzieje się dzisiaj. Dlatego też współczesny człowiek nie potrafi wyjść poza ramy myślowe wyznaczone przez telewizję. Dla pokazania, dlaczego było tak ważnym aby TV znalazła się w domach zwykłych ludzi, przytoczę taki oto fakt. W większości krajów europejskich aż do lat 50-tych/ 60-tych, daję przykład Wielkiej Brytanii, klasa pracująca nie miała kart kredytowych. Nie można było ich dostać. Nie można było dostać pożyczki bankowej bez zabezpieczenia. Więc najczęściej typowa rodzina żyła z jednego konkretnego dochodu, bez żadnych dodatków, który starczał na czynsz, jedzenie oraz ubrania dla dzieci. Podstawowe wydatki, zero luksusów. Nie udzielano kredytów. Jednak rząd brytyjski, podobnie jak rząd chiński dwa lata temu, wydał zalecenie, aby każde gospodarstwo domowe miało telewizor. Zrobili ten jeden wyjątek spośród wszystkich rzeczy, jakie ludziom mogły by być potrzebne. Pozwolili firmom kredytowym na cotygodniowy obchód po domach i zbieranie należności za używany telewizor. Rząd Brytyjski zrobił świetny interes kupując od Stanów używane telewizory, odpowiednio przystosowane, by później sprzedać je klasie pracującej w całej Wielkiej Brytanii. Chcieli, aby w każdym domu znajdował się telewizor. Jednak od kiedy to rząd interesuje się twoim szczęściem w domu? Krył się za tym oczywiście głębszy cel. Bardzo szybko cała klasa pracująca dostała D.E.R.-y – od nazwy firmy sprowadzającej telewizory. Pojawiali się agenci, zbierający pieniądze każdego tygodnia, 5 szylingów.  I nagle, dobrze to pamiętam…byliśmy jednym z ostatnich miejsc do których dotarła TV. będąc takiego wzrostu, pamiętam to dobrze, chodziliśmy z rodzicami do lokalnego parku w weekendy. Mijaliśmy tuziny innych par na spacerze ze swoimi pociechami. Po dojściu do parku, położonego w dolinie, widać było tysiąc lub nawet półtora tysiąca par siedzących na trawie w dolinie. Omawiano tam wszystkie tematy od polityki lokalnej, krajowej po górnicze związki zawodowe. Spotykali się starzy znajomi ze szkoły. Podobny system funkcjonował przez setki lat. Ludzie przekazywali sobie myśli, prawdziwe uczucia, pomysły, ważne dla nich i ich społeczności w trakcie rozmowy. W przeciągu około miesiąca po pojawieniu się telewizji, byłem wówczas tego wzrostu i chodziłem do tego parku w każdy weekend, nie można było tam dosłownie nikogo spotkać. Praktycznie z dnia na dzień TV zniszczyła społecznego ducha, wyeliminowano interakcje społeczne pomiędzy ludźmi, jak również tradycję wymiany poglądów, przekazywanie sobie wiadomości, pomaganie sobie wzajemnie na przykład w trakcie choroby. Od tamtego momentu, przechodząc obok szeregowców, można było zobaczyć w oknie każdego domu niebieskawe światło z ekranów telewizorów. I to był koniec prawdziwej wspólnoty, i stało się to zaledwie w przeciągu jednego miesiąca.

Częstotliwość odświeżania obrazu telewizyjnego zaprojektowano z wysoką dokładnością, aby konkretne cykle sekundowe spotkały się z falami mózgowymi w stanie alfa. Kiedy nasz mózg poprzez oczy widzi obraz, zaczyna się adaptować do odświeżania, by na końcu wejść w głęboki stan alfa. Proszę zaobserwować dzieci, zwrócić uwagę na ich usta, opadniętą szczękę. Nie słyszą tego, co mówią do nich rodzice. Są w istocie zahipnotyzowane. Dlaczego więc wybrano ten szczególny rodzaj odświeżania spomiędzy całego spektrum innych? Celowo, wybrano te odświeżanie, które miało działać hipnotyzująco, jako narzędzie propagandy, indoktrynacji przemycanej w programach rozrywkowych. Telewizja również tworzy nowe społeczeństwo, będąc awangardą, promującą rewolucję seksualną używając w tym celu teatru, filmów dokumentalnych i literatury. Można ponownie odwołać się do Platona: „Widzowie widzą, co widzą”. Trzeba zdać sobie z tego sprawę że indoktrynacja jest nawet podzielona według grup wiekowych. Każda grupa wiekowa jest na bieżąco indoktrynowana, nawet ludzie starzy mają wpajane nowe sposoby myślenia, zachowywania się. Jednak za cel główny obierana była młodzież. Jeśli przyjrzyjmy się słowom eksperta od propagandy, Jaquesa Ellula, który pisał prace na temat funkcjonowania umysłu.  Według niego wszystkie dziedziny rozrywki połączone z programami rządowymi, takimi jak policja, filmy detektywistyczne i seriale zawierają mały dramat ludzki, jako haczyk, służący do identyfikacji, zachęty do obejrzenia całego filmu. Dziecko zostaje porwane, detektyw wyrusza na poszukiwania, przechodzi przez piekło, przez ostrzały, aby je odzyskać. Identyfikujemy się z bohaterem, jeśli jesteśmy mężczyzną; z bohaterką, jeśli jesteśmy kobietą. Tak działa haczyk, dzięki któremu oglądamy cały film. Ellul mówił, że wszystkie historie policyjne i wojenne są czystą propagandą. Dramat ludzki wprowadza jednie zachętę do oglądania, pozwala na identyfikację. W tym procesie zawsze pozostawia się pewną informację, możliwe, że nawet sprzeczną z wyznawaną moralnością.  Przykładem może być glina sypiający z pięknymi kobietami, kiedy jego żona jest w domu. Przedstawia się to jako część historii. Bohater argumentuje, że czuł się tego dnia fatalnie, bla, bla bla…  Zmienia się w ten sposób twoje poglądy dotyczące zachowania w podobnej sytuacji, podsuwa się wytłumaczenia. Poprzez rozrywkę wtłacza się nam do głowy pewne historie mające na celu zmienić, skierować myślenie na inny tor, unowocześnić je, robiąc kolejny krok w kierunku, w którym zmierza celowo cała kultura.

Porozmawiajmy teraz o faktach dotyczących stanu alfa. Ostatnie artykuły, jakie czytałem, oparte na badaniach naukowych, donoszą, że nawet po wyłączeniu telewizora, widz pozostaje w stanie alfa przez ok. 45 min do godziny lub nawet dłużej, w zależności od tego, jak długo oglądał film. 
Czemu prezydent kraju miałby zatwierdzić ustawę, że wszystkie gospodarstwa domowe maja mieć odbiorniki telewizyjne typu HD? Czy tak naprawdę zależy mu na twoim szczęściu, pragnie dla ciebie lepszej jakości? Czy stoi za tym jakiś inny powód? Jestem pewien, że odświeżanie obrazu w systemach HD jest spotęgowane aby jeszcze głębiej wprowadzać ludzi w stan hipnotyczny.

Jak obudzić kogoś uzależnionego od oglądania telewizji? Nie ma na to po prostu sposobu. Nie da się odwrócić codziennego prania mózgu, przebudzić kogoś i nauczyć go na nowo myśleć w jednej chwili. Znam osoby, całkowicie uzależnione od telewizji, które popadały w depresję, kiedy zburzono ich codzienną rutynę oglądania TV. Dysponujesz wówczas swoim czasem, co jest istotnym aspektem kontroli.  Jeżeli możesz odebrać niezależnie myślącej osobie czas i posadzisz ją przed TV, to będziesz mógł utrzymać ją w stanie ogłupienia, tępoty, uległości zgody dla współdziałanie z systemem. Zawsze radzę ludziom, jeśli znasz kogoś kto ogląda telewizję, możesz szybko sprawdzić w jakim jest stanie mentalnym, psychicznym, gdzie się znajduje, co rozumie. Można zadać kilka pytań, jeśli odpowiedź jest standardowa, telewizyjna, po prostu zapomnij, daj sobie spokój. Jeśli pojawi się przebłysk własnej opinii, istnieje nadzieja, że można takiej osobie pomóc. Telewizja może być zakwalifikowana jako narkotyk. Wszystko, co uzależnia jest używką. Telewizja jest uzależniająca. Ludzie potrafią ją oglądać po 4/5 godzin dziennie. Najbardziej znani psychologowie, jak również ONZ, mówili o wykorzystaniu telewizji  jako narzędzia tworzącego nową kulturę dla dzieci. Niewiele osób wie, że agencje rządowe, ministerstwa na całym świecie, mają ministerstwa kultury, które zatrudniają rysowników kreskówek. Płacą im pensje za tworzenie politycznie poprawnych kreskówek, na przykład poświęconych środowisku, odpadom, opowiadających o złych dorosłych, którzy niszczą planetę poprzez swój konsumpcjonizm itp.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że jeśli włączy się dziecku podobną historię, to będzie ono poddane naukowemu praniu mózgu. Te kreskówki są zaprojektowane przez ekspertów, aby sprzedać dzieciom odpowiednią informację, zaszczepić ją w ich młodych umysłach, utrwalić na całe życie. Odnosi się to również do książek czytanych dzieciom na co dzień. Autorzy i pisarze są opłacani przez rząd, dostają granty. Należy dosłownie wziąć do reki te książki. Są to bowiem jedne z najbardziej niebezpiecznych narzędzi, jakie można wykorzystać. Należałoby się też zastanowić, dlaczego rząd wystawia licencje stacjom telewizyjnym. Jeśli jesteś niezależnym producentem, prezentujesz niezależne informacje, nie dostaniesz licencji. Musisz mieć rządowe pozwolenie i być poprawnym politycznie i wiedzieć, co można robić, a co nie, zanim dostaniesz licencję. Będziesz również często kontrolowany dla pewności, że kierujesz się odpowiednimi zasadami.

W sprawie doradzenia ludziom jak oglądać telewizję, można wpierw przećwiczyć to na sobie. Nigdy się nie angażujesz, rozumiesz historię przedstawioną w filmie, ale się nie angażujesz. Zawsze jest jakiś haczyk, na który chcą cię złapać, fabuła, cokolwiek, pościg, koleś, który sypia z pięknymi kobietami, po tym jak przeszedł przez piekło, by ratować dziecko, czy cokolwiek się tam zdarzyło, lub ocalił świat. Jeśli uda ci się panować nad emocjami i analizować film w trakcie jego trwania, to wychwycisz zastosowane tam techniki. Jest to świetny sposób nauki. Jeśli sam będziesz umiał to zrobić, będziesz w stanie pokazać te rzeczy innym. W końcu odkryjesz, że nawet w filmie dokumentalnym widać, że jest on nakręcony tak, aby poddać widzowi konkretną opinię, czasami bardzo silną opinię, nie podając konkretnych faktów lub wypaczając je. Nauczywszy się krytycznej analizy oraz myślenia podczas oglądania, będziesz potrafił pokazać innym tę technikę. Dobry przykład to usiąść z kimś, kto regularnie ogląda dobry film, taki który już wcześniej oglądałeś i pokazać wszystkie poprawne politycznie wtręty, słowa, slogany, frazy, które się tam znalazły. Następnie pokazać osobie jak zostało to zrobione. W ten sposób studiowanie telewizji może być nawet zabawne.  Spisując różne rzeczy, które wcześniej umknęły, a które zostały już zaszczepione do podświadomości. Ponieważ te podświadomie zaszczepione pomysły staną jej się opiniami, nie wiedzieć skąd. Osoba najczęściej nie pamięta, czy to z tego konkretnego dokumentu, filmu czy czegokolwiek innego absorbowała opinie. Można to wziąć na wesoło, spojrzeć z pozytywnej strony. Każdego można nauczyć to robić.

Jeśli chodzi o internet to jako jeden z pierwszych wypowiedział się publicznie na jego temat znany polityk Zbigniew Brzeziński.  Uczynił to w swojej książce zatytułowanej „Pomiędzy dwoma wiekami”.We wczesnych latach 70-tych powiedział, że wkrótce będzie dany publice system masowej komunikacji, który rewolucyjnie odmieni społeczeństwo. Wspomniał również o tym, zasugerował, że będą wokół tego stworzone regulacje, a ci którzy go stworzą, nie pozwolą nigdy na utratę kontroli nad Internetem. Ponieważ ponad wszystko Wiedza to władza. Wiedza zawsze oznaczała władzę, dlatego też od wieków prawdziwe strategie rządowe nigdy nie były upubliczniane. Władza wypływa ze zrozumienia oraz posiadania wszystkich faktów na dany temat. Dlatego też Internet został dany publice z inną intencją. Początkowo celem było aby wszyscy z niego zaczęli korzystać. Celem elit było to aby uzależnić ludzi od Internetu do tego stopnia, żeby nie potrafili bez niego funkcjonować. Obecnie, jak widać, interesów nie da się prowadzić bez Internetu. Nie wyobrażamy sobie już powrotu do ołówka i papieru, do inwentarzy itp. Główną grupą docelową dla Internetu była młodzież. Pomimo mojego braku zainteresowania komputerami i Internetem, wiedziałem z mediów, że było tam mnóstwo pornografii. Każda gazeta o tym pisała. Zastosowano tą samą technikę co w latach 60-tych/70-tych, typu „ jesteśmy niegrzeczni” i puszczaniem oczka w stronę gwiazd rocka w telewizji. Wiedziano, że wszyscy młodzi się tym zainteresują. W trakcie burzy hormonów o niczym innym się nie myśli. Kiedy ludzie już się uzależnili, planowano zmienienie go, pokierowanie go w stronę kolejnego systemu. Systemu w którym główne, zalegalizowane media, powołane przez przemysł tworzący kulturę będą grały pierwsze skrzypce. Będą miały pierwszeństwo w dostępie i większą część przepustowości, którą jak mówią będzie trzeba również ograniczać.

Konsorcjum Internet 2:

W międzyczasie, pojawi się okazja dla społeczeństwa, aby używać tego medium, by przekazywać sobie alternatywne wiadomości, sprawdzone fakty, tak jak to robimy w tej chwili. To w końcu ma być zakazane. Odbywają się już międzynarodowe spotkania poświęcone tej tematyce. Pierwsze miało miejsce w Kanadzie, pod egidą Narodów Zjednoczonych i było poświęcone regulacjom oraz ocenzurowaniu Internetu. Te spotkania odbywają się każdego roku. Powstaje coraz więcej regulacji poświęconym tym zagadnieniom. Wiemy, że w końcu ma się pojawić system Chmury (Cloud System). Sprawę nagłośniły brytyjskie media. W którym nie będzie trzeba przechowywać niczego na twardym dysku i w końcu stanie się on zbędny. Wszystkie informacje będą zapisywane na serwerach. Później posłużą one jako podstawa do wymierzenia kary, jeśli nie będziesz poprawny politycznie nastąpi wówczas odcięcie od serwera, od wszystkich twoich danych, aż do momentu poprawy. Kontrolę społeczną można sprawować stosując kary pieniężne lub inne kary, takie jak właśnie odcięcie od dostępu do danych.  Więc internet będzie użyty do kontroli społeczeństwa, chyba że pojawi się ostry sprzeciw ze strony opinii publicznej. Elity spodziewają się sprzeciwu ze strony osób przyzwyczajonych do oglądania stron na jakie mają ochotę lub przekazywania sobie wszelkiego rodzaju informacji. Razem z wprowadzeniem Internetu, musimy pamiętać, agencje rządowe wypromowały czaty i tym podobne fora. Istnieją agencje w tej nieograniczonej przestrzeni, nazywanej Internetem, których praca polega na infiltrowaniu osób zbierających się w grupy, rozmawiających na konkretne tematy związane ze zmianami politycznymi oraz na niszczeniu tych grup. Na tym poziomie odgrywa się już bitwa. Ukuto określenie cyber-wojen/wojen informacyjnych na długo przed upowszechnieniem Internetu. Wszystkie gazety głośno rozprawiały na temat wojny informacyjnej. Więc w obliczu tych zmian rządy oraz agencje prasowe będą musiały rozszerzyć swoje obowiązki o wydawanie pozwoleń na funkcjonowanie w internecie, gdzie będą mogli manipulować grupami ludzi od podszewki.

W Internecie można znaleźć również bardzo dużo informacji-śmieci, które poprowadzą cię ścieżkami ‘konspiracji.’ Nienawidzę określenia “konspiracja”, ponieważ rząd chce abyśmy używali go w odniesieniu do nas samych jak byśmy byli jakimiś hobbistami lub oszustami. Osobiście unikam tego określenia. Jednak obecnie jedne z najbardziej popularnych stron to właśnie te z działu konspiracyjnego. Wiele z nich zostało stworzonych przez profesjonalnych agentów, sponsorowanych czy stworzonych przez rządy, zwłaszcza w Europie. Celem jest pokierowanie ruchem „konspiracyjnym”, do którego później wplatają takie tematy jak UFO, kosmici, tak, aby osiągnąć cel kontrwywiadowczy.

Porozmawiajmy teraz o kontrwywiadzie i o tym, jak działa. Czym jest wywiad? Wywiad polega na wysyłaniu agentów, aby po prostu słuchali na rynkach, w barach, kawiarniach, tego, o czym rozmawiają ludzie. Thomas Edward Lawrence w swojej książce „Siedem filarów mądrości” opisuje, jak był szkolony na agenta, uczył się języków arabskich. Dostawał mnóstwo pieniędzy, on i pozostałych jedenastu agentów, studiujących na Cambridge. Później wysłano ich do krajów arabskich, by zajęli się tworzeniem arabskiej prasy. Po opublikowaniu pewnych historii w gazetach, zatrudnili mnóstwo ludzi, którzy słuchali rozmów i sprawdzali, czy publikowane tematy są dyskutowane przez ludzi na ulicach. Na tym polegało zabieranie informacji wywiadowczych. Czym jest więc kontrwywiad? Kontrwywiad, z punktu widzenia rządu, jest zbieraniem informacji i danych, które stanowią potencjalne zagrożenie dla istniejącego reżimu oraz znalezienie sposobu na zaatakowanie tych informacji. Standardowo, jeśli nie da się zniesławić osoby, która mówi prawdę, lub zabić jej, wprowadza się własnych bohaterów, dobrze się ich sprzedaje, finansuje, by działali na tym samym polu. Powtarzają to samo co inni w danej dziedzinie. Podają fakty. Jednak po zyskaniu popularności, zaczynają wprowadzać takie tematy jak: obcy, UFO, New Age, nowa duchowość – potężny slogan dzisiejszych czasów. Aż do momentu gdy sceptyk, nowy słuchacz słyszy opłacanego agenta, który podaje informacje podobne do tych, które przedstawia osoba niezwiązana z UFO. I mimo, iż człowiek nie wchodzi w tematykę UFO, obcych, i tym podobnych, nagle jest odrzucony z całą resztą. Jest zaklasyfikowany na zasadzie asocjacji z całą grupą, zestawieniem razem pewnych tematów. Nawet jeśli stanowczo opowiadasz się przeciw bujdom, jesteś wetknięty pomiędzy innych. W ten sposób działa dezinformacja i kontrwywiad. Kiedy zaczynasz podawać jakieś fakty, ludzie zaczynają się z ciebie śmiać i mówią: „Pewnie uważasz, że teraz to obcy rządzą światem.” Na tym polegają działania kontrwywiadu. A internet pełen takich operacji rządowych, opłacanych przez rządowe departamenty wojny psychologicznej. Niektóre grupy wykonują naprawdę świetną robotę zrzeszając ludzi. Wybierają jakąś książkę opartą na udokumentowanych faktach, czytają ją, analizują fragmenty, treść. Zaczynają uczestniczyć w tym co czytają, dodając fakty dotyczące konkretnego zdarzenia zapamiętane jeszcze  przez naocznych świadków. Na tym polega partycypacja i komunikacja.

Inne informacje, od naocznych świadków, mogą być dodawane, mogą uzupełniać i dawać kompletny obraz wydarzeń. Dobrym pomysłem jest więc rozpocząć coś podobnego w najbliższym otoczeniu, nawet jeśli miałyby się na początku spotkać tylko dwie osoby. Nie poprzestańcie tylko na zgrywaniu się, porozmawiajcie na temat książki. Nigdy wcześniej tego nie robiliście. Usiądźcie razem, zróbcie sobie kawę, nalejcie piwo, cokolwiek będzie wam potrzebne, i zacznijcie czytać. Pytajcie druga osobę, czy ma coś do dodania do tego, co właśnie przeczytaliście, jakiś komentarz, opinię. Należy stymulować się w kierunku uczestniczenia i myślenia, ponieważ wszyscy dzisiaj zostaliśmy nauczeni aby dosłownie nie myśleć. Brzeziński powiedział, że wkrótce społeczeństwo nie będzie zdolne do samodzielnego myślenia, rozumowania. Będzie oczekiwało od mediów, że zrobią to za nich. Musimy się więc temu przeciwstawić i zacząć myśleć samodzielnie, używając udokumentowanych faktów. Musimy zacząć na nowo stymulować nasz umysł. Będziecie zaskoczeni; dosłownie jak mięsień, którego dawno nie ćwiczyliście; jak bardzo szybko wyostrzy się wasze widzenie rzeczy. Jeśli coraz liczniejsze grupy będą tak funkcjonowały, będą się mogły później zrzeszać. Będą rekomendowały książki, o których nie mieliście pojęcia. Może będziecie potrzebować konkretnych książek jako dowodów. Ja mam ich całe mnóstwo w domu. Ktoś zawsze ma dostęp do materiałów, do których ktoś inny nie ma. Zestawiając cały ten materiał razem głównie poprzez dyskusję wśród grup czytelniczych, można pomnażać wiedzę. Im większa wiedza oparta na faktach, udokumentowanych danych, tym większa jest twoja siła argumentacji. Tym łatwiej pokazać innym i przekonać ich, że to są autentyczne fakty, podając książkę jako dowód. Można ją dać komuś do przeczytania, a potem rozmawiać, co o tym sądzi, co myśli na temat jej treści, co się naprawdę wydarzyło czy faktycznie zrealizowano opisane wcześniej plany. Większość osób zgodzi się, że tak, w taki a taki sposób. Umieszczono tam wszystkie dowody. Należy jednak pamiętać, że wiedza jest rozproszona.

Dlatego też, od lat 70-tych telewizory zostały umieszczone w miejscach, w których ludzie kiedyś rozmawiali, w barach, restauracjach, pubach. Wszystko tam omawiano. Telewizory zostały umieszczone celowo. Zahipnotyzowani klienci wpatrują się teraz w ekrany, oglądając sport. W tle leci muzyka zagłuszająca rozmowy. To było celowe działanie rządu, sponsorującego główne sieci pubów i restauracji w Europie. Nic nie dzieje się bez powodu. Czemu tak się stało? Klienci nie narzekali na to, że się nudzą w barach podczas rozmów. Ludzie przemieszczali się po pubie, słuchając różnych rozmów i przyłączali się do tej, która im się spodobała. Czemu za tak istotne uważano zniszczenie tej komunikacji? Ponieważ głównym celem propagandy jest powstrzymanie rozmów między ludźmi, nawet w ich własnych czterech ścianach. Czy zauważyli tez może państwo, że nie rozmawia się już nawet na temat wiadomości, które przed chwilą usłyszano? Mamy opinie wtłoczone do głowy. Nie musimy ich dyskutować z sąsiadem, który z resztą będzie prezentował te same zaimplementowane poglądy ekspertów. Musimy więc powrócić do tradycyjnych sposób porozumiewania się. Wspólnie poszukiwać dowodów. Wiedza jest rozproszona. Jest to potężna siła i dlatego jest rozproszona w tysiącu książek. Po rozpoczęciu wspólnej lektury, można porozumieć się z innymi grupami czytelniczymi, nawet poprzez Internet. Można zacząć zestawiać prawdziwe fakty razem. Można je następnie przedstawić opinii publicznej i zyskiwać coraz większe poparcie. Tylko wiedza poparta chęcią wykorzystania jej może zniweczyć plany, które elity dla nas przygotowały.

Lista lektur Alana Watta: LINK

Cały problem przynależenia do wspólnoty/grupy może mieć dwojaki wydźwięk. Weźmy na przykład „komunitaryzm”. Terminu tego użył po raz pierwszy Bush senior, w odniesieniu nadchodzącego kolektywnego społeczeństwa. Narody Zjednoczone wyodrębniły społeczności, promowane przez lokalne telewizje. Nawet małe miasta posiadają lokalną wspólnotę. To wasza wspólnota, zaangażuj się. Jednak chodzi tutaj o poprawną politycznie wspólnotę. Na tym polega problem. Rządy wielokrotnie infiltrowały, przekształcały i dezintegrowały społeczeństwo poprzez wspólnoty, nie tylko poprzez TV, która jest narzędziem niszczącym ducha wspólnotowego.

Założeniem rządu jest, podobnie jak oszusta/sprawcy przestępstwa, uzyskanie kontroli nad ofiarą. Oszust często pojawia się, na początku zajmuje się problemami ofiary. Często problemy wynikają z wcześniejszych działań oszusta wobec ofiary. Dawno temu na przykład, rząd wprowadził opiekę społeczną, mniej więcej w tym samym czasie w każdym kraju. Zanim to nastąpiło, rodziny pomagały sobie wzajemnie. Nie potrzebowały pomocy społecznej.  Jeśli ktoś stracił pracę, wszyscy jednoczyli się. Nie wykluczano bezrobotnego czy chorego z rodziny. Rodziny sobie pomagały. Należy pamiętać, że rodzina to najmniejsza komórka społeczna. Potem rząd wprowadził ubezpieczenia społeczne. Wziął pieniądze od podatnika. Nie ma nic za darmo. Stopniowo bezrobotni, czy chwilowo chorzy, którzy nie mogli pracować, zostali odsyłani przez bliskich, słyszałem takie rozmowy, by poszli do opieki społecznej, po to ona jest. Pracownicy społeczni zajmują się takimi problemami. Dzisiaj już żyjemy w smutnych czasach, kiedy nawet bliscy krewni nie pomagają sobie wzajemnie. Oczekują, że to rząd, oszust, którym jest właśnie rząd, zajmie się wszystkimi problemami finansowymi nieszczęsnych ofiar. Ludzie przestali sobie pomagać. Powinniśmy wprowadzić na nowo zasadę i prawo pomagania sobie wzajemnie, aby udaremnić działania rządu, ponieważ pomoc ta ma na celu kontrolowanie ofiary, a nie pomoc. Ludzie żyjący z pomocy społecznej są sterowani przez agencje rządowe oraz pracowników społecznych. Huxley mówił o tym, że ludzie nie będą potrzebować instynktu przetrwania. Russel mówił podobnie. Ponieważ rząd podejmie wszystkie decyzje za nich. W imię pomocy tak naprawdę zyskuje kontrolę, podporządkowując sobie ludzi oraz systemowi.
Z tym się konfrontujemy, z zaplanowaną strategią wojenną, czyniącą nas zależnych od rządu, nie od rodziny, od braci i sióstr, ojców i matek, ale od rządu. Musimy się temu przeciwstawić i zaangażować się na nowo w życie z bliskimi. Tworzyć nowe prawdziwe wspólnoty. Nie ma to większego znaczenia, czy zrzeszymy tylko 4 czy 5 osób mieszkających w tym samym miasteczku czy dużym mieście. Będzie to twoja mała wspólnota, w której wszyscy będziemy mieli coś co nas łączy.  Chodzi bowiem o zdobycie wiedzy do własnego przetrwania i przetrwania bliskich.

Więcej informacji na www.cuttingthroughthematrix.com
Podcast: Link do podcasta.

Źródło: PrisonPlanet

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: